Wysoka na 15 metrów z wielkimi drewnianymi drzwiami z emblematem wioski. Tuż przy niej jest umieszczona mała kanciapa w której siedzi dwóch strażników. Na murze przy bramie są umieszczone dwie wieżyczki strażnicze.
________
Biegłam już dość długo. Przeskakując z drzewa na drzewo modliłam się by zdążyć. Zeskoczyłam z dość wysokiego świerku tuż przy bramie. Byłam zdyszana i zmęczona. Ta droga o nie miły spacerek. Zdjęłam na chwilę maskę z twarzy by przetrzeć pot z czoła, ale potem ją założyłam i podeszłam do bramy. Dławiłam się kolejnymi oddechami, ale wiedziałam, że muszę działać. Wstałam i podbiegłam do bramy. Poczęłam się rozglądać. Raz w prawdo, raz w lewo. Postanowiłam się rozglądać za kimś do pomocy, ale na razie wolałam zaczekać. Jeśli nikt się nie pojawi w najbliższym czasie to będę zmuszona wejść do wnętrza wioski i zacząć szukać na własną rękę..
Dodane po 1 godzinach 26 minutach:
Nie potrafiłam namierzyć nikogo do pomocy. Zaklnęłam coś pod nosem i ruszyłam przed siebie w stronę siedziby Hokage. Może on coś pomoże. Strażnicy nawet nie podnieśli na mnie wzroku. Mogłabym przysiąc, że większy z nich właśnie przysnął, ale szczerze mnie to nie obchodziło. Biegłam w stronę biura. Modliłam się by nie było za późno..
<ZT>




